"Udowodnię wszystkim, że nie dadzą rady mnie zniszczyć,
chodź by nie wiem, co zrobili.
Będę sobą, będę pokazywać swój styl i żyć, jak chcę.
Bo nikt się za mnie nie urodził,
nikt za mnie nie żyje i nikt za mnie nie umrze.
I będę znosić wszystkie ciosy. Czasami się kuląc i chowając głowę,
czasami krzycząc albo płacząc. Tak pokażę siłę.
Nie odbierając sobie życia, lecz żyjąc na przekór innych.
Bo wiem, że oni chcieli by inaczej."
Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego,
czego nie zrobiłeś, niż tego, co zrobiłeś.
Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań.
Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj.
— Mark Twain
Bądź uroczy dla swoich wrogów, nic ich bardziej nie złości.
— Carl Orff
Gdy czujesz się osamotniony. Postaraj się odwiedzić kogoś,
kto jest jeszcze bardziej samotny.
— Jan Paweł II (Karol Wojtyła)
Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:
- Co sądzisz o sytuacji na świecie?
Dziadek odpowiedział:
- Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki.
Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość,
przebaczenie i pokój.
- Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec.
- Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.
Czuję, że umieram z samotności, z miłości, z rozpaczy, z nienawiści
- ze wszystkiego, co może mi zaoferować ten świat.
22 Luty 2012r. Nic mi się nie chce :/ Najchętniej przespałabym cały dzień. Mam już dość szkoły - cieszę się, że czas tak szybko leci. Szkoda tylko że w takim samym tempie przeleci życie...
Wieczory są trudne -,-
Kiedy tylko kładę się do łóżka i mam chwilę, by odetchnąć oraz pomyśleć, przeanalizować ostatnie wydarzenia, to zaczynam myśleć o Nim. A jak zaczynam myśleć, to i tęsknić. A jak tęsknie, to uświadamiam sobie, jak bardzo Go kocham. A kiedy sobie to uświadamiam, zaczynam płakać i z tęsknotą czekać, aż przyjedzie i znów będziemy razem przez kilka dni... ;(
21 Luty 2012r.
Nie chciało mi się wstać do szkoły, śnił mi się Tomek i jakiś koszmar, którego nie pamiętam ;)
Jutro mam kartkówkę z fizyki, a tak bardzo nie chce mi się uczyć. Tylko coś tam poczytam i zrobię sobie ściągi...
Znalazłam książkę, którą mama wypożyczyła, coś o nastolatkach. Pisze tam dużo o zaburzeniach nastroju, podobno to normalne, dużo też jest o sexie, miłości i wgl.
Moja mama nie jest jak większość matek. Z moją można pogadać na różne takie tematy. I spytałam się jej jak to jest, kiedy są dni płodne, kiedy nie płodne. Jeszcze wieczorem ją troche wypytam. Troche wiedzy nie zaszkodzi.
Mój dziadek powiedział, że gonią za mną chłopcy i że mam uważać żebym nie zaszła w ciążę tak samo jak siostrzyczka... A propo siostry, nie widziałam jej już 3 tygodnie. Nie przyjeżdża w ogóle. A zależy mi na tym, żeby wpadła, bo mam pewnien plan. Chcę z nią pogadać tak jak siostra z siostrą. Chcę wiedzieć czy będzie umiała mi doradzić, czy będzie chciała w ogóle zemną gadać. Jeśli znowu się odemnie odwróci to wygarnę jej wszystko co o niej myślę. Bo tak być nie powinno. Ona jest starsza i wie jakie zrobiła głupstwo, a mi nic na ten temat nie powie. Jej reakcja na to, że jestem z Tomkiem była najlepsza: Głupi uśmieszek i szybka zmiana tematu :/ Po prostu brak słów...
Wczoraj wieczorem nie miałam już wyrzutów sumienia, jednak dalej się głupio czuję z tym co zrobiłam... Przed snem przypominałam sobie dzień spędzony z Tomkiem i myślałam że się popłaczę ze śmiechu ;D Fajnie było. Nawet wymyśliliśmy sobie zabawę w 'obcego' ale lepiej nie mówić o co kaman ;)
20 Luty 2012r. (c.d) Głupie zmiany humoru psują mi dzień. Myślę o wszystkim naraz...
Jest jeszcze gorzej niż zwykle. Odczuwam lęk przed nie wiadomo czym. Chce mi się płakać. Dziwnie się czuję. A na dodatek już brakuje mi Tomka. Przecież nie widzę go tylko jeden dzień. Chciałabym się komuś wygadać, ale w sumie nie mam z czego...
Nie wytrzymię zaraz. Po prostu szlak mnie trafi...
Czemu mnie to tak nagle wzięło?
Zaraz chyba pójdę do łóżka i będę ryczeć, a to jeszcze bardziej mnie dołuje...
20 Luty 2012r.
Jestem głupia...
Nie wiem nawet co napisać by się nie pogrążyć...
Dziwnie się czuję, nie potrafię o niczym innym myśleć. Tylko "to" mi siedzi w głowie.
Chciałabym, żeby to był sen, ale niestety to nie możliwe.
Nie wiem dlaczego na to pozwoliłam, ale więcej tego nie zrobię...
Lost all faith in the things I have achieved
I've woken now to find myself
In the shadows of all I have created
I can't go on like this
I loathe all I've become
Lost in a dying world I reach for something more
I have grown so weary of this lie I live
19 Luty 2012r. Jednak Tomek wczoraj przyjechał. Po 13 się spotkaliśmy, czekał na mnie przy mojej drodze. Coś tam przeprosił, ale wiele o tym nie mówił. Zaciągnął mnie do kina, a że nie było żadnego autobusu, to w obie strony jechaliśmy taxówką z jakimś dziadkiem. Później przyśliśmy do mnie do pokoju i się nawet nie nudziliśmy. Pierwsze oglądaliśmy jakiś film, ale uznaliśmy że jest durny to włączył coś innego, ale i tak go nie oglądaliśmy, bo jego coś wzięło na głupoty i mnie wkurzał. Cały czas się na mnie gapił, mówiłam mu żeby przestał, a on dalej swoje... Siedzieliśmy na łóżki, tzn. on siedział, bo ja leżałam ;) Bawił się moimi włosami i rękami, później widocznie mu się to znudziło bo co chwile mnie całował i gadał głupoty. Po 21 atmosfera się jeszcze bardziej rozluźniła i chyba pozwoliłam mu za dużo. Dotykał mnie po nagich plecach i brzuchu, oczywiście rękę sobie sam wsadził pod bluzkę, ale wiedział że na więcej mu nie pozwolę i w intymniejsze miejsca mnie nie dotykał, chociaż go bardzo kusiło... Mogłabym napisać jeszcze dużo rzeczy, ale lepiej nie będę tego tu pisać ;p
No i tak się zasiedzieliśmy, że Tomek wyszedł odemnie dopiero o północy, ale moi rodzice nie byli źli, nawet nic nie mówili... Dzisiaj też ma przyjść po południu, więc z rana muszę zrobić zadanie i się troche pouczyć, choć będzie to bardzo trudne ;)
17 Luty 2012r.
Tomek podobno już do mnie jedzie. Jutro mamy się spotkać. Ciekawe jak się będzie tłumaczył... Trudno jest mi się z nim spotkać. Już nie ufam mu tak bardzo, no ale zobaczymy jak to będzie.
15 Luty 2012r.
Wczoraj były walentynki. Od zawsze nie lubię tego święta. Teraz to już go nienawidze...
Tomek miał przyjechać, a nawet w takim dniu zostawił mnie samą. Przepraszał, pisał że kocha i jutro (czyli dziś) wszystko naprawi, że mu zależy i zrobi wszystko że polubię to święto.
Dzisiaj znowu nie przyjechał, bo mu nie przelali kasy na konto... Nie wierzę już w jego słowa. Już mu nie ufam. Napisał że będzie w sobote albo po 19. Bardzo ciekawe skoro w poniedziałek 20 jedzie na cztery dni do Paryża...
Wszyscy faceci są tacy sami?
Ja nie będę nikogo zabawką. Nie chcę przez niego ryczeć bo nie zasługuje nawet na moje łzy...
13 Luty 2012r.
I po feriach ;(
Nie było ciężko wstać. Myślałam, że będzie gorzej ;]
Lekcje szybko minęły, nikt nie pytał... Nauczycielka z matmy złamała nogę i przez jakiś czas nie będzie jej w szkole. Dali nam na zastępstwo jakiegoś starszego gościa. Teraz już nie będzie luzów. Powiedział, że co lekcje pyta albo robi kartkówki :/ i trza robić zadanie ;( Z tamtą niczego nie trzeba było robić...
Jutro walentynki... Jedni je lubią, inni nie. Ja jestem po środku. Tomek ma przyjechać, jak mu coś wypadnie to już mu tego nie wybaczę. Ale przyjedzie. Musi...
Chciał iść do kina, ale mu wybiłam ten pomysł z głowy ;) Spytałam się czy nie lepiej posiedzieć w pokoju, gdzie jesteśmy sami. Od razu się zgodził... Mój brat mnie poprostu rozwala... Chciałabym mieć takiego chłopaka jakim jest mój brat. Często doprowadza mnie do szału i jak się z nim kłócę to idzie ostro. Ale on jest taki prze zabawny. Śpiewa mi w pokoju, tańczy, wygłupia się, gada zboczone rzeczy i wgl. Tego się nie da nawet opisać. Jak długo będzie spał u mnie w pokoju to z nim zeświruje O,o
10 Luty 2012r. Coś szybko wczoraj wyłączyłam komputer, bo przed 22.
Leżałam w łóżku i pisałam z Tomkiem na tel. Brat oczywiście na podłodze. Jakoś wczoraj nie wygłupiał się tak jak zwykle.
Często mam tak, że jak nie mogę w nocy spać to myślę troche o Bogu trochę o Szatanie. Porównuje ich obu i zadaję sobie wiele pytań. O Bogu wiem dużo, bo ludzie tyle o tym gadają. A o Szatanie nic nie wiem. Chciałabym się coś dowiedzieć.
Nie ciekawi was to? Co to jest za osoba, czy naprawdę jest taki zły?
W ogóle czy Oni obaj istnieli?
Wszyscy się boją gadać o tym drugim...
No ale nie o tym miałam pisać.
Właśnie w tej samej chwili gdy się nad tym zastanawiałam, znowu spadł mi plakat z komina. Nie wystraszyłam się tak bardzo, pewnie dlatego że brat był niedaleko. Popatrzyłam na godzine i była 01:01. Zwykły przypadek?? Chwile później odpadła mi płyta ze ściany.
Nie zastanawiam się nad tym co to mogło być, bo i tak do niczego nie dojdę.
Dzisiaj tata ma wypłatę i rodziców nie ma w domu 4 godziny, mieli jechać tylko na małe zakupy :/
No ale mniejsza o to. Jutro muszę jechać do Kęt, trzeba coś pomyśleć o walentynkach i muszę kupić roślinki i takie różne rzeczy do akwarium.
Nie chce mi się, ale muszę
09 Luty 2012r.
Damian z tą laską przyjedzie, ale nie wiem kiedy. Teraz codziennie przychodzi po północy bo chyba do niej jeździ, a jak mu przyjdzie sms to jape cieszy ;D Dobrze, niech jest szczęśliwy...
U mnie po staremu. Mam szalone koty! Ja sobie robię łózko i chcę iść spać, a za chwile patrze a tam zamiast mnie leżą 4 koty rozłożone i ja nie mam miejsca. Musiałam je przesuwać. Później zaczęły się bić i przy tym mnie się oberwało. Miśka wbiłą mi pazura w rękę i mam zakrwawioną małą dziurke na dłoni, która mnie boli.
Nie wiem, czy Tomek chciał załagodzić sprawę, że do mnie za często nie pisze, czy może tak poprostu.
Napisał mi krótki wierszyk.
Z początku się ucieszyłam, ale teraz to myślę, że to troche głupie. Wysyła wierszyki a pisać nie może...
Przed chwilą grałam w fajne, (troche) straszne gry ;D
Chodzi w nich o to, że klikasz na różne rzeczy, szukasz i wgl. Czekasz trochę czasu a tu nagle jakiś wściekły kot wyskakuje na monitor, albo jakiś potwór, dziewczynka zakrwawiona itp. Dużo krwi i przeraźliwe krzyki ;D Coś co lubię...
Dam 2 linki, więcej mi się nie chce ;) http://www.giercownia.pl/gra/33136/the_house_2/
http://www.giercownia.pl/gra/31103/whispers_room_6/
08 Luty 2012r.
Tomka nie było wczoraj na gg, bo był u siostry.
Pisałam z nim na tel. zaledwie godzine "/ Od 1 do 2 w nocy...
Damian chce przyprowadzić do domu jakąś dziewczyne i chce skorzystać z mojego pokoju ;D
Pozwoliłam mu pod jednym warunkiem: Będę siedzieć z nimi ;)
Nie no, nie cały czas...
Zrobiłam przemenlowanie w pokoju. Myślę, że jest lepiej. Mam teraz połowe ściany z płyt (odwrócona strona) i mi fajnie kolory migają.
Na komin przykleiłam 3 plakaty 30 Seconds To Mars, Pare zdj. Avril Lavigne i plakat, fotki Nergala oraz oczywiście Johnnego Deppa. Łóżko jest prawie pod oknem, akwarium przy szafie pod ścianką z płyt. Biurko i komputer jest pod poddaszem na środku...
"Spróbuj powiedzieć to
nim uwierzysz że
nie warto mówić kocham
Spróbuj uczynić gest
nim uwierzysz, że
nic nie warto robić
Nic, naprawdę nic nie pomoże
jeśli Ty nie pomożesz dziś miłości
Musisz odnaleźć nadzieję
i nie ważne, że nazwą Ciebie głupcem
Musisz pozwolić, by
sny sprawiły byś pamiętał, że
Nic, naprawdę nic nie pomoże
jeśli Ty nie pomożesz dziś miłości
Moja i Twoja nadzieja
uczyni realnym krok w chmurach
Moja i Twoja nadzieja
pozwoli uczynić dziś cuda
Nic, naprawdę nic nie pomoże
jeśli Ty nie pomożesz dziś miłości"
07 Luty 2012r.
Wczoraj pisałam z Tomkiem do 2 w nocy. Czyli około 5 godzin.
Zwykła rozmowa na gg potrafi tak bardzo uszczęśliwić.
Może jestem naiwna bo zgiełam się pod wpływem jego słodkich słówek.
No ale nic na to nie poradzę. To jest silniejsze odemnie.
Ostatnio mówiłam, że nie rajcuje mnie piosenka "Ai se eu te pego" a dzisiaj tego słucham.
Ale to wszystko przez brata bo zaczął ją nucić, a ja pod jego wpływem włączyłam youtube i mi się spodobało ;)
Już dawno to widziałam i się prawie popłakałam.
Dzisiaj postanowiłam tu wkleić... Co o tym myślicie?
Drogi pamiętniczku:
Leżę na łóżku w szpitalu, przed chwilą był u mnie doktor i powiedział, że będą mnie operować, ale mogę tego nie przeżyć. Potrzebuję nowego serduszka, bo moje nie bije tak jak powinno. Bardzo potrzebuję kogoś, kto mógłby mnie wesprzeć w tych trudnych dla mnie chwilach. Czuję się taka samotna i przestraszona, a mój chłopak jeszcze nie przyszedł...
Drogi pamiętniczku:
Zaraz siostra oddziałowa zabierze mnie na salę operacyjną. Bardzo się boję. Moje serduszko które zaraz będą operować wali jak młot. Jest mi zimno i nie potrafię powstrzymać łez. Tak bardzo bym chciała, by mój chłopak siedział teraz obok i trzymał mnie za rękę. Ale jego ciągle nie ma...
Drogi pamiętniczku:
Właśnie weszła siostra. Nie wiem czy operacja się uda. Wierzę, że mój chłopak przyjdzie nim operacja się zacznie i zdążę mu powiedzieć jak bardzo go kocham. Tak bardzo chciałabym go przytulić i pocałować. Jeśli nie, to wierzę, że to jego twarz zobaczę jako pierwszą gdy obudzę się po operacji. Wtedy go przytulę i ucałuję. Jeśli jednak coś pójdzie nie tak, chciałabym, by przeczytał te ostatnie słowa napisane przed moją operacją: MÓJ KOCHANY MISIACZKU. BARDZO PRAGNĘŁAM BYŚ BYŁ PRZY MNIE, ALE NIE PRZYSZEDŁEŚ. WIERZĘ, ŻE ZATRZYMAŁO CIĘ COŚ BARDZO WAŻNEGO. BARDZO CIĘ KOCHAM I KOCHAĆ CIĘ BĘDĘ NA ZAWSZE...
Drogi pamiętniczku:
Muszę Cię odłożyć...
Drogi pamiętniczku:
Właśnie się obudziłam. I ujrzałam znowu słońce opromieniające moją twarz. Operacja zakończyła się pomyślnie. Lekarze mówią, że wszystko poszło zgodnie z planem i że nic już nie zagraża mojemu życiu. Muszę tylko jeszcze zostać jakiś czas na obserwacji. W końcu mam zdrowe serduszko. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko widoku mojego ukochanego. Muszę mu o wszystkim opowiedzieć. Tak bardzo się ucieszy, gdy zobaczy mnie zdrową. Marzył o tym odkąd się poznaliśmy.
Drogi pamiętniczku:
Dzisiaj wychodzę ze szpitala. Muszę się trochę opanować, bo boję się, że nadmierne emocje mogą zaszkodzić mojemu serduszku. Jestem taka podekscytowana. Wpadłam na pomysł, że zaskoczę swojego chłopaka i pójdę do niego sama. Trochę na niego nakrzyczę, że nie był przy mnie w tych niepewnych chwilach, ale potem uścisnę go jak nigdy przedtem i powiem jak bardzo go kocham. Tak właśnie zrobię.
Drogi pamiętniczku:
Byłam u niego. Długo pukałam w drzwi, ale nie otworzył. Pewnie gdzieś wyszedł, więc sama otworzyłam sobie drzwi. Pomyślałam, że to nawet lepiej, zaskoczę go w środku. Przekręciłam zamek, weszłam do środka. Drzwi do sypialni były otwarte, a na poduszce, w którą zwykle byliśmy razem wtuleni, leżała biała kartka papieru. Usiadłam na skraju łóżka, chwyciłam ją w dłoń i zaczęłam czytać: MOJA KOCHANA, WYBACZ, ŻE NIE MOGŁEM BYĆ PRZY TOBIE W TYCH BARDZO CIĘŻKICH DLA CIEBIE CHWILACH. MIMO TO, JESTEM PEWIEN, ŻE BĘDZIESZ UMIAŁA MNIE ZROZUMIEĆ. ZAWSZE PRAGNĄŁEM BYĆ CZĘŚCIĄ CIEBIE I WIEDZIAŁEM, ŻE W SZCZEREJ MIŁOŚCI JEST TO MOŻLIWE. MOJE SERDUSZKO JUŻ DLA MNIE NIE BIJE, ALE JESTEM SZCZĘŚLIWY, ŻE MOGŁEM CI JE PODAROWAĆ. TAK WŁAŚNIE CIĘ KOCHAM...
06 Luty 2012r. Odezwał się. Napisał do mnie na gg tłumacząc się, że nie pisał dlatego, że jechał z bratem po części do samochodu, a telefon się mu rozładował. Pisał, że bardzo mu na mnie zależy i wgl.
Jestem na niego zła, no ale nie potrafię się długo gniewać... Jednak napisałam mu żeby do mnie nie przyjeżdżał. Coś tam to przemyślał. Powiedział że po kursie w piątek do mnie pojedzie. Nie do końca w to wierzę, no ale cóż.
Lepiej żeby się tak więcej nie zachowywał...
Ostatni tydzień ferii ;(
Nie chce mi się iść do szkoły. Teraz sobie śpie do 10, wstaje przed 12 a tak to muszę wstawać o 6 "/
Najszybciej dowiesz się, że Ci na kimś zależy, gdy odstawisz na jakiś czas spotkania, rozmowy z tą właśnie osobą. Jeśli zatęsknisz, zrozumiesz, że zależy Ci na tym drugim człowieku...
05 Luty 2012r. Z Tomkiem dalej cisza.... Nie wiem co robić... Co on w ogóle sobie wyobraża?
Żeby odreagować ten cały chaos wokół mnie to pojechałam z tatą i bratem do sklepu. Zakupy podobno pomagają. Ale mi nie pomogły... Kupiłam sobie dużą paczkę chipsów i dużą paczke ciastek no i pewnie wieczorem będę rozmyślać, jednym słowem będę mieć DOŁĄ.
Mam ochotę to wszystko skończyć. A może Tomek właśnie tak zamierza? Nie pisze, przekłada spotkanie. Może jak już wkońcu się z nim zobaczę to zechce mi powiedzieć że np. poznał inną, albo jeszcze coś gorszego?
Jeśli do wieczora nic nie napisze to ja będę musiała mu coś ostrego napisać. Coś żeby mu było głupio. Coś co go zaboli?
Nie będę nikogo zabawką!
04 Luty 2012r. Co dzisiaj robiłam? Jak zwykle cały dzień przed komputerem.
Tomek przyjedzie w poniedziałek, o ile w ogóle przyjedzie, bo jakoś cały czas przekłada dzień przyjazdu... Prawie nic nie pisze, jest dostępny na gg, ale go nie ma :/ Pisze "Sory, zaraz wejde na gg" Mija duuużo czasu a jego nadal nie ma. Wkurza mnie to. Co on chce w ten sposób powiedzieć? Jak mu powiem, że mam go w dupie to mu się dopiero zgupnie!
A Piotrek przyznał się do prawdy po czym w ogóle nie ma go na gg.
Mężczyźni są nieźle zjebani.
Wszyscy tacy są?!
A mój brat dalej u mnie śpi. Przed chwilą się biliśmy (na żarty) Rzucał mną na podłoge, na jego nowe łóżko tzn. "materac" z foteli ;D A ja mu w pysk. I w ogóle fajnie było. Teraz to on już leży i ogląda tv. Zrobiłam mu pare fotek xD
Postanowiłam nie przejmować się Tomkiem i robić to samo co on robi mi.
03 Luty 2012r.
Mój brat dzisiaj spał zemną w pokoju. Wiem, że to dziwnie brzmi xD
Mam komin u siebie i jest najcieplej, więc on wziął kołdre, śpiwór, poduszki. Rozłożył się na podłodze obok pieca i spał ;D Pozwoliłam mu, bo i tak mi nie przeszkadzał.
Dzisiaj podobno też chce tak spać... Całe ferie spędzam w domu :/ Jest za zimno żeby gdzieś wychodzić więc przed komputerkiem sobie siedzę ;)
02 Luty 2012r
Dzisiaj jeszcze zimniej niż wczoraj. Głupia jest ta pogoda! Ale mimo tego byłam dzisiaj na spacerze z Klaudią, zimno jak cholera a my szłyśmy ;)
Tomek chyba jutro przyjedzie, to się z nim spotkam, jak zwykle na przystanku xD albo podejdzie prawie pod mój dom, tak jak ostatnio. Nie będziemy nigdzie chodzić. Pójdziemy do mnie ;]
Dowiedziałam się, że Piotrek nie jest tym za kogo się podawał. Oszukał mnie. Przesłał mi inną fotkę, kłamał nad swoim wiekiem. Pewnie wszystko co mówił to były kłamstwa...
Zabardzo jestem naiwna. Nigdy już nie zaufam znajomością przez internet (chociaż pewnie i tak wiele razy jeszcze dam się oszukać) Mimo tego wszystkiego nie jestem na niego aż tak zła jak powinnam :/ Ale przecież on mógł być moim ojcem!
To jest chore - Ty mnie tak dobrze rozumiałeś a teraz zostałam sama jak palec !!!
31 Styczeń 2012r. Dzsiaj rano było - 18 stopni. Dobrze, że mam ferie i nie musze wychodzić z domu. Tylko że w domu jest też zimno, mamy słabe ogrzewanie i żeby było ciepło trzeba chodzić nawet w dwóch swetrach :/
Dzisiaj jest 31, czyli miesiąc odkąd spotkałam się z Tomkiem. A propo niego, to czasami mnie wkurza jak palnie jakimś głupim tekstem, ale po czasie mi przechodzi bo napisze znowu coś fajnego...Ja już nie jestem pewna swoich uczuć.
Jedynym chłopcem, za którym będę biegać, będzie mój synek bawiący się ze mną w berka!
I gdy patrzę na moją przeszłość, na moje wmówione miłości, wyobrażenia idealnych związków z idealnymi jak wtedy myślałam facetami, to cieszę się że już dorosłam.
Bądź przy mnie gdy będzie naprawdę źle. Gdy wszystko będzie się sypało. Gdy będziemy się nawzajem nienawidzić. Gdy najmocniej będę Cię potrzebowała.
nie przejmuj się porażkami, przejmuj się szansami które tracisz, jeśli nie próbujesz.
bywają takie dni i noce, które zmieniają wszystko. bywają takie rozmowy, które są wstanie wywrócić do góry nogami cały nasz świat. nie możemy ich przewidzieć. nie możemy się na nie przygotować. czyhają gdzieś na nas, zapisane w łańcuchu pozornych przypadków, nieuchronne jak świt po ciemności.
weź słuchawki i wyluzuj, nie ty jedna straciłaś to na czym ci zależało.